piątek, 22 marca 2013

Od Ranger' a - C.D. historii Angie

Potrzepałem łbem zapatrzony w jej oczy. 
- Pomóż! - krzyknęła ze łzami w oczach.
Stałem i patrzyłem na nią nic nie robiąc, sam nie wiedziałem czemu tylko patrzyłem na jej łzy. Korzeń znów pękł mocniej. Tym razem samica wisiała już tylko trzymając się jedną łapą. Od razu zerwałem się do niej, jakby obudzony. W ostatniej chwili złapałem ją za łapę, gdyż korzeń się oberwał. Wciągnąłem ją jednym mocnym pociągnięciem, było niestety za mocne i samica wpadła na mnie. Leżeliśmy na sobie, ona patrzyła mi w oczy. Ja zrobiłem dziwną minę i podniosłem się. 
- Jestem Angie. - przedstawiła się.
- A ja Ranger. - odmruknąłem siadając. - Mam Watahę, jeśli chcesz możesz dołączyć.. - wzruszyłem ramionami obojętnie.


Angie dokończ.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz