- Nic nie stoi na przeszkodzie. - powiedziałem bez uczuć.
Ruszyliśmy. Szliśmy w ciszy. Kątem oka spojrzałem się na Angie, a ona, co chwilę się na mnie patrzyła. Znosiłem to, ale po chwili stanąłem.
- Angie, posłuchaj, o co ci chodzi? Wciąż się na mnie patrzysz... - wybuchnąłem.
Angie dokończ.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz