sobota, 30 marca 2013

Od Swiftkill - Jak dołączyłam do Watahy?

Po tym jak wyrzucono mnie, mojego brata-Bloodspilla, Nighturn- moją przyjaciółkę, Riptida jej partnera, Spesrheart i Tikiye. Ich wszystkich Alfa wygnała tylko i wyłącznie z mojej winy. Zostałam wrednie wrobiona w zabicie szczeniaków Alf. Wrobiła mnie jedyna rodzona córka Alfy-Rapier. Wygnali by tylko mnie gdyby nie to, że oni wszyscy stanęli w mojej obronie. A zwłaszcza Bloodspill. Gdy wadera Alfa chciała mnie zabić on złapał ją za kark i rzucił o drzewo. Wywalili nas, choć wiedzieli, że ich tereny to jedyne zielone miejsce w tych terenach. Wczoraj musiałam rozstać się z moimi przyjaciółmi i bratem. Bloodspil oczywiście narzekał, że go przytulam, ale gdy się odsunęłam, on mnie przytulił. Ruszyłam dalej. Tym razem sama. Po jakimś czasie znalazłam się w lesie. Nagle usłyszałam sapanie i kroki. Nastawiłam uszu. Chwilę później zobaczyłam wilka. Skoczyłam na niego. Tak z przyzwyczajenia. Od razu powaliłam wilka na ziemię. Zaczęłam warczeć.
-Co robisz !?-krzyknął.
-Szukam watahy -warknęłam.
-Należę do jednej. Mogłabyś ze mnie zejść?
Uczyniłam jak powiedział.
-Nazywam się Ranger. Jestem Samcem Alfa Watahy Błękitnego Nieba. A ty ?
-Co a ja ?-warknęłam.
-Jak się nazywasz.
-Swiftkill. Dla przyjaciół Swift.
-A więc Swiftkill... Chcesz należeć do mojej watahy ?
-A mam jakiś wybór ?
-Masz. Możesz tu zostać.
-Dołączam-mruknęłam.
-A więc chodź.
Tak mniej więcej wyglądało moje dołączenie do watahy.


Za opowiadanie Swifkill otrzymuje 5 000 Złota. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz